Hala Częstochowa
Z OSTATNIEJ CHWILI

KMŚ siatkarzy w Hali Sportowej Częstochowa. Złoto dla Trentino, Resovia bez medalu (zdjęcia)

 

Ponad 5 tysięcy kibiców oglądało z trybun Hali Sportowej Częstochowa finały Klubowych Mistrzostw Świata w siatkówce. Po raz piąty w tych rozgrywkach złoty medal wywalczyła drużyna Trentino Volley, która pokonała 3:1 Cucine Lube Civitanova. W meczu o 3. miejsce Asseco Resovia Rzeszów przegrała w czterech setach z rosyjskim Fakiełem Nowy Urengoj.

Rzeszowianie bardzo dobrze rozpoczęli mecz o brązowy medal. W pierwszym secie ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji głównie za sprawą Mateusza Miki, Tibo Rossarda i Damiana Schulza. Ostatecznie rzeszowianie wygrali inauguracyjną partię 25:19.

W drugiej odsłonie sytuacja diametralnie się zmieniła. Resovia miała poważne problemy ze skutecznością w ataku, przez co nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki z rywalem. Seta przegrała 18:25 i mecz rozpoczął się od nowa.

Najwięcej emocji w trzeciej odsłonie przyniosły jej końcowe fragmenty. Fakieł prowadził 24:21 i miał trzy piłki setowe. Dzięki piekielnie mocnym zagrywkom Rossarda rzeszowianie doprowadzili do stanu 24:23. Rosjanie zachowali jednak zimną krew i od zwycięstwa w całym spotkaniu dzielił ich już tylko jeden set.

W czwartej odsłonie Resovia do końca starała się doprowadzić do tie-breaka. W końcówce rosyjscy siatkarze skutecznie zagrali blokiem i prowadzili 20:17. Mimo wielkich emocji w decydujących fragmentach rzeszowianom nie udało się odrobić straty i Fakieł zdobył brązowym medal Klubowych Mistrzostw Świata.

W ostatnim meczu klubowego mundialu spotkały się dwie drużyny z Półwyspu Apenińskiego. Poziom tego pojedynku stał na wysokim poziomie, kibice obejrzeli wszystko, co najlepsze w siatkówce.

W pierwszej odsłonie na boisku rządził zawodnik Trentino Uros Kovacevic, który praktycznie nie mylił się w ataku. I to właśnie głównie dzięki niemu jego drużyna wygrała inauguracyjną odsłonę do 20.

Drugi set padł łupem drużyny Cucine Lube Civitanova, która grała skutecznie w przyjęciu. W trzeciej partii Trentino wróciło do swojej gry. Tym razem pierwsze skrzypce grał Davide Candellaro. W decydujących fragmentach podopieczni Angelo Lorenzettiego przejęli inicjatywę i wygrali 25:20.

Czwarta odsłona była wyrównana do stanu 15:15. Kolejne cztery akcje należały do Trentino, które nie oddało już tej przewagi do końca meczu i sięgnęło po złoto.

Do sędziowania półfinałów i finałów KMŚ nominowano dziewięciu arbitrów z Częstochowy i dwóch z gminy Mykanów 
Włoski finał sędziowali na liniach: Marta Rembielak-Kucharska, Małgorzata Szopa, Marcin Dobrzański, Artur Kucharski i rezerwowy Rafał Pośpiech.

W spotkaniu o trzecie miejsce i brązowe medale sędzią liniowym rezerwowym był Ireneusz Wolszczyniak. Na sobotni półfinał (mecz: Cucine Lube – Asseco Resovia Rzeszów) byli nominowani trzej sędziowie z Częstochowy (Paweł Kapica, Dawid Wygas i Bartłomiej Fortuna) oraz dwie panie sędzie z podczęstochowskiej gminy Mykanów (Agnieszka Zyskowska i Urszula Jędrys Szynkiel).

Asseco Resovia Rzeszów – Fakieł Nowy Urengoj 1:3
(25:19, 18:25, 23:25, 23:25)

Rzeszów: Smith (9 pkt.), Schulz (4), Rossard (17), Możdżonek (9), K. Shoji (2), Mika (12), Perry (libero) oraz Jarosz (8)

Nowy Urengoj: Kliuka (10 pkt.), Ananiew (9), Udrys (15), Wołkow (13), Jakowlew (4), Kołodinskij (2), E. Shoji (libero) oraz Bogdan (5), Rukawisznikow (0), Kolenkowskij (0)

Cucine Lube Civitanova – Trentino Volley 1:3
(20:25, 25:22, 20:25, 18:25)

Lube: Juantorena (12 pkt.), Stankovic (7), Sokołow (16), Leal (6), Simon (13), Bruno (1), Balaso (libero) oraz Massariv (0), Cantagalli (1), D’Hulst (0), Cester (0)

Trentino: Vettori (11 pkt.), Russell (16), Candellaro (8), Giannelli (1), Kovacevic (14), Lisinac (11), Grebennikov (libero) oraz Nelli (0), Van Garderen (0)